Włochy 2016

9 maja 2016 wyjazd do Włoch!

 Cel główny: Cinque Terre!

   Po wielu przygotowaniach, zaplanowaniu trasy trzeba było w ostatnim tygodniu przed wyjazdem zmienić trasę naszego wyjazdu. Ostatecznie wyjechaliśmy 3 dni później.

Słowacja, Austria i nareszccie Włochy. Już w Tarvisio skręciliśmy w lewo, na Słowenię aby uzupełnić paliwo (w tym kraju jest tańsze niz w krajach ościennych). Potem powrót w kierunku Tarvisio, kilka kilometrów i bajkowa sceneria: Laghi di Fusine, najpierw inferiore, a potem cek naszej podróży: superiore ze wspaniałym parkinkiem.

 I etap i ostatni naszej podróży: LAGHI di FUSINE, a w szczególności Lago superiore, gdzie znajdował się parking. Idealne miejsce do odpoczynku, pięknych widoków, wspaniałych spacerów. Magiczne miejsce!
Cisza, spokój, wiele ścieżek okalających oba jeziorka, możliwość spaceru po górskich łąkach, wypad w góry do schroniska 
Bardzo duży parking, dostęp do wody, toaleta czynna w ciągu dnia, jakiś barek. Duża polana do biwakowania (na parkingu jest zakaz). Brak możliwości zrzutu szarej wody i opróżnienia toalety. Parking bezpłatny.

Będąc w tej okolicy nie odmówiliśmy sobie wizyty w Planicy. Ależ zmiany! Gdy byliśmy tam 4 lata temu to poza skoczniami i mnóstwem kamieni nie było nic! A tu drogi wysfaltowne, nowe budynki, trybuny dla kibiców, wycieczki autokarowe, nawet AA dla kamperów (jeszcze bezpłatne, ale to chyba się wkrótce zmieni).

Na koniec spacer po Tarvisio.

Aby obejrzeć wszystkie zdjęcia należy kliknąć w zdjęcie poniżej!

II etap naszej podróży: Genoma, San Daniele, Spilinbergo, Trevizo, Montagna, Sabbioneta czyli miasteczka regionu FRULI Wenecja Julijska.
Z dala od zgiełku dużych i pewnie przepięknych miast, małe urokliwe miasteczka, każde ze swoją architekturą, historią i klimatem! I trudno ocenić, które z nich ważniejsze, wspanialsze!
Gemona wspominająca tragedię sprzed 40 lat: "1976 Frammenti di Memoria" i Duomo, do którego pozostało tylko wejście oraz obrysy murów. W zaułkach czarno-białe fotografie obrazujące ogrom zniszczeń.
San Daniele było w podobnej sytuacji jak Gemona. Piękne, spokojne miasteczko.

Spilimbergo bardzo nam się podobało z Pallazo di Sopra, Castello, Torre Orientale i innymi ciekawymi budowlami.
Trevizo - miasto kanałów, młynów często w zaskakujących miejscach i targu rybnego.
Montagnana otoczona wspaniałymi murami z bardzo dobrze zachowanym "wnętrzem" i budowlami z podcieniami. Współczesność i historia w tym mieście wspaniale się uzupełniają.
Akurat podczas naszej wizyty odbywało się święto szynki.
Sabbionetta - dla nas niespodzianka. Miasteczko otoczone murami, na planie sześcioboku (niereguralnego) z sześcioma bastionami na rogach! A wewnątrz wszysko co trzeba: Duomo, Chiesa, Pallazo Ducale, nawet Synagoga, Teatro all'Antica i wspaniała via Galleria (lub Il Corridor Grande).

We wszystkich powyżej wymienionych miejscach znajdują się informacje turystyczne oznaczone w tradycyjny sposób literką niebieską i  (Ufficio del turismo), w których można otrzymać plany miast i uzyskać inne informacje.

W każdej z tych miejscowości znajduje się bezpłatne miejsce dla kamperów (area attrezzata di caper, w skrócie AA, http://www.areeattrezzate.eu oraz http://www.camperonline.it), z pełnym serwisem (po włosku: carico i scarico), na niektórych również jest bezpłatny dostęp do prądu. Poza Trevizo AA znajdują się albo przy murach miasta (Montagnana czy Sabionetta), a w przypadku Gemony niemalże w centrum miasta pod zamkiem.
Bardzo często we Włoszech AA są bezpłatne, choć w atrakcyjnych miejscach niestety nie!

III etap naszej podróży: La Spezia i Cinque Terre.
Po tygodniu włóczęgi i pewności, że w końcu będzie dobra pogoda docieramy do La Spezii. Zaparkowaliśmy przy via S. Bartolomeo na parkingu dla kamperów. Z tego miejsca można dojechać autobusem do dworca kolejowego La Spezia Centrale, z którego odchodzą pociągi w kierunku Cinque Terre.
I tak wsiedliśmy w autobus w kierunku do dworca kolejowego La Spezia Centrale, na dworcu zaopatrzyliśmy się w materiały informacyjne oraz bilety na pociąg (il tren) do Monterosso. Podróż trwała kilkanaście minut, większość trasy przebiegała w tunelu. Jak tylko pociąg wyłonił się z tunelu ujrzeliśmy niezwykłe widoki na zatokę. Po okrzyku "wow" wszyscy rzucili się do robienia zdjęć .... i pociąg znów był w tunelu!
Pogoda w tym dniu była wspaniała, ciepło, słońce i bardzo dobra widoczność.

Monterosso al Mare - ostatnia miejscowość z Cingue Terre, jedyna z dostępem do morza i plażą oraz z malutkim parkingiem (na którym nie wolno parkować kamperom!).
Z każdej miejscowości w Cingue Terre można zobaczyć pozostałe miejscowości: Vernazzę, Manarolę czy Riomaggiore.
Spędziliśmy tutaj prawie cały dzień ciesząc się pogodą, wspaniałym powietrzem i widokami. Żal było wracać na AA, ale tam czekała na nas stęskniona Tajka.

Vernazza - drugi dzień spędziliśmy w Vernazzy, uznawanej za najpiękniejszą miejscowość Cinque Terre. I to się potwierdziło! Mały porcik rybacki, przystań dla statków turystycznych, oczywiście Duomo, itd.
Oczywiście wspięlismy sie na Belforte, Castelo Doria i na wieżę, skąd rozciągała się zapierająca dech w piersiach panorama Vernazzy, zatoki i pozostałych miejscowości.

W Cinque Terre jest wiele szlaków pieszych o różnym stopniu trudności. Cały ich wykaz otrzymaliśmy wraz z mapką na La Spezia  Centrale. Niestety ta najpiękniejsza i zarazem najłatwiejsza z Riomaggiore do Manaroli, czyli Via Amore, jest zamknięta.  W odwrotnym kierunku część tej trasy jest otwarta!

La Spezia - największy port Włoch. Museo Navale, Castello S. Giorgio, a przede wszystkim wspaniały spacer wzdłuż Passegiata Morin! Palmy, kwiaty (zwłaszcza róże parkowe), świeże morskie powietrze, piekny park (w którym każde drzewo i krzew są opisane), wspaniałe widoki i ... pyszna kawa segofredo nad brzegiem zatoki. 
W La Spezii znajduje się Area Comunale Attrezzata przy viale S. Bartolomeo  6 EURO/ 24 godz. Pełny serwis, ale warunku raczej skromme. W nocy bardzo spokojny, bo 20 wieczorem do 8 rano nie przyjmuje się nowych kamperów. Bardzo blisko do przystanku autobusowego w róznych kierunkach. Dobra baza wypadowa!

 Z La Spezii rozpoczęliśmy już powolny powrót do domu, zachaczjąc jeszcze o Montagnanę i Laghi di Fusinie.

I na koniec trochę różności fotograficznych!

Było pięknie!!!

Odwiedza Nas

Odwiedza nas 25 gości oraz 0 użytkowników.

Odwiedziny

270289
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W tym miesiącu
Razem
296
114
542
296
270289
Server Time: 2021-12-01