Via Ellenika - maj 2019

Grecja - maj 2019

 No i stało się! W końcu dotarliśmy do Grecji! Na stwierdzenie: "to jeszcze nie byliście w Grecji!?" możemy odpowiedzieć: Tak! Byliśmy!

  Pierwsza część naszej podróży, z Polski przez Słowację do Segedynu na Węgrzech, odbywa się w deszczu. Lało i lało! Na campingu w Segedynie dalej lało. Błota po kostki. Ale miejsce całkiem przyjemne. Następnego dnia wyjeżdżamy w kierunku Macedonii przez Serbię, korzystając z autostrady. Zatrzymujemy się w Kumanowie, na parkingu przy restauracji Etno Sielo (42.157557, 21.860569). Był to początek weekendu, w związku z tym muzyka grała (typowe macedońskie rytmy) do pierwszej nad ranem.
  Macedonię i Grecję aż do Stomio pokonujemy autostradą.
 Autostrady w Serbii i Macedonii całkiem przyzwoite, choć niektóre odcinki nie można tak nazywać.
  Pogoda w Grecji już zdecydownie lepsza, nawet możemy podziwiać Olimpos Oros. Dojazd do Stomio , po zjechaniu z autostrady, wcale nie był taki prosty. Boczne drogi w Grecji są koszmarnie oznaczone! I tutaj zostajemy kilka dni, aby odpocząć i nacieszyć się dobrą pogodą, choć zdarzały się przelotne opady. Camping bardzo spokojny (39.8700914, 22.7337300), tuż przy samy morzu, plaża piaszczysta. Blisko do sklepu i portu rybackiego. Ceny również przyzwoite.

stomio port

 

   Po kilku dniach odpoczynku wyjeżdżamy w kierunku Larisy wąwozem Tempi. W Larisie w Lidlu w końcu możemy  zrobić "porządne" zakupy i ruszyć na meteory! 
  Twory skalne widać już z daleka. Po przejechaniu Kalampaki docieramy do miejscowości Kastraki, na camping The Cave (....) tuż pod skałami. Doskonałe miejsce do wypadów na miasto i do meteorów.
  Jesteśmy bardzo zadowoleni, że dotarliśmy tutaj! Wszystko robi niesamowite wrażenie! Miasteczko wrasta w skały? Czy też odwrotnie? 
  W dzień przyjazdu, po ogarnięciu się, chcieliśmy zwiedzić Meteor św. Mikołaja, ponieważ znajdował się zaledwie kilkanaście minut (na piechotę) od naszego campingu. Ale spotkała nas niespodzianka. Akurat skończyły się wizyty, choć wg mojego zegarka był jeszcze czas. No cóż! Na zegarku był czas polski, a w Grecji już 1 godz. później! W związku z tym wybraliśmy się na spacer "ścieżką" w kierunku meteorów: Megalou i Varłam.
  Następnego dnia spakowaliśmy kamperka i ruszyliśmy na podbój Meteora Wielkiego. Zaparkowaliśmy na dużym parkingu, nieopodal obu meteorów, w towarzytwie innych już kamperów. Wzdłuż drogi było już nieskończenie wiele autobusów i turystów z całego świata! Varłam był w tym dniu nieczynny, więc zwiedziliśmy Megalou.

meteory1

 

  Zmierzamy dalej, szukając noclegu w drodze do Dion. Zatrzymujemy się w Panteleimon, na samym morzem.

panteleimon2019

  Przyjeżdżamy wieczorem, aby następnego ranka ruszyć dalej w drogę. W "mieście" spotykamy liczne grupy młodych ludzi z Polski!

Odwiedza Nas

Odwiedza nas 8 gości oraz 0 użytkowników.

Odwiedziny

111480
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W tym miesiącu
Razem
76
80
405
1186
111480
Server Time: 2019-12-12