Portugalia - Algarve 2018

Portugalia - Algarve 2018

 Żegnamy Gibraltar i znajomych, wyruszamy w kierunku granicy z Portugalią.
Na granicy musimy zajerestrować kartę płatniczą, do ściągania ewentualnych opłat za drogi płatne. Tuż przy granicy robimy serwis ( niepełny, bo nie ma czystej pitnej wody) i kierujemy się do Vila Nova de Cacela. (37,163003, -7,521940  nocleg z pełnym serwisem 4,5€). Trafiamy do "miasteczka" kamperowego (tak ok. 120 kamperów, zwłaszcza z Francji), bardzo spokojnego i cichego, nieopodal miejscowości. Spędzamy tam aż dwa dni. Plaża ogromna, przypominająca bałtyckie plaże, tuż za wydmą, dosłownie parę kroków.

  

Cacela2018

 W drodze do Lagos zatrzymujemy się w Faro. To małe, ale urocze miasteczko nadmorskie z .... lotniskiem!

Faro2018

 Dalej przemieszczamy się w kierunku Lagos, gdzie nocujemy przy dużym miejskim parkingu, w miejscu wyznaczonym dla kamperów (3€, z serwisem, ...), z dala od centrum miasta.
Następnego dnia kierujemy się na Ponta da Piedade, który jest wspaniałym kompleksem skalnych mostów, tarasów i grot. Fotki mówią same za siebie!
Niestety nie udało nam się zatrzymać na Praia de Dona Ana. Był już weekend i wszystkie parkingi były kompletnie zatłoczone.

 

Lagos2018

 Z żalem opuszczaliśmy to przepiękne miejsce .... ale cóż, trzeba jechać dalej! Czeka na nas Cabo de Sao Vincente (najbardziej na południowy zachód wysunięta część Europy). Zatrzymujemy się na Parkingu Fortaleza de Sagres (duży, bezpłatny, bez serwisu, 37.005, -8.946). Stąd blisko do Fortaleza de Sagres (wstęp 3€), Praia da Mareta, Praia do Tonel oraz do Sagres, gdzie znajduje się punkt serwisowy przy Intermarche (niestety bez wody pitnej!).
  Poranek wita nas mglistą pogodą, ale i tak Praia da Mareta odsłania swoje uroki, niektórzy się nawet pluskają w zatoce. Później już tylko słońce i Praia do Tonel jest pełna ludzi. Zwiedzamy również Fortalezę.

Vincent2018

 

  W niedzielę rano wyruszamy w kierunku granicy z Hiszpanią. Drogi są puste i dobrze się jedzie. Południowe wybrzeże Portugalii jest bardzo zatłoczone, drogi (te niepłatne) są wąskie, pełne rond i wszelkich możliwych szykan. 
  Po powrocie do domu okazało się, że nie ściągnięto nam z konta za opłaty drogowe (korzystaliśmy z niepłatnych dróg) i za rejestrację karty przy wjeździe, choć na wydruku była wyszczególniona jakaś drobna kwota.

Ciąg dalszy: HISZPANIA

 

 

Odwiedza Nas

Odwiedza nas 44 gości oraz 0 użytkowników.

Odwiedziny

91058
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W tym miesiącu
Razem
55
1112
1167
8133
91058
Server Time: 2019-08-19