Via Iberica wiosna 2018

Via Iberica - wiosna 2018

 

  W drugiej połowie kwietnia 2018 wyjechaliśmy, przez Niemcy i Francję, do Hiszpanii, na Gibraltar i do południowej Portugalii.

    W sobotę, skoro świt, wyruszamy w kierunku zachodniej granicy i dalej do Niemiec. Pokonujemy prawie 970 km! Nocujemy w okolicy Heilbronn, w Weinsberg, gdzie zajduje się parking dla kamperów, bezpłatny i spokojny (49.1487282, 9.284252). Stąd juz niedaleko do Francji, która jest dla nas tylko trasą przelotową. Nocujemy w Vichy, tym razem na płatnym (10 €) parkingu z pełnym serwisem. Nie odmówiliśmy sobie również przejazdu przez wiadukt Millau. Oj, robi wrażenie!

most

  Następny "przystanek" już w Hiszpanii, blisko granicy. La Jonquera. Całkiem ciche i bezpłatne miejsce na mixparkingu, obok centrum handlowego, gdzie dokonujemy pierwszych zakupów. Jest to znane miejsce kamperowcom, bo na placu stało dużo kamperów. Stąd również było już blisko do naszego pierwszego celu: Girona.
Meldujemy się na Parquing Vayreda-La Devesa (10 €, z pełnym serwisem i toaletami), w pobliżu starówki. Niestety wjazd na parking jest trochę niewidoczny. Otrzymaliśmy tam również mapkę miasta, co ułatwiło nam zwiedzanie.
 
Girona to przepiękne miasteczko katalońskie, gdzie na każdym kroku widać ślady dążenia do niepodległości (zresztą jak w całej Katalonii). Spacer rozpoczęliśmy od Parku Devesa, który nazwałam "platanowym". Później wita nas La LLeona, którą wszyscy turyści chcą pocałować w d.... (ot, taki zwyczaj!). Spacer po starówce oraz parku archeologicznym sprawił nam bardzo dużo wrażeń. Przepiękne miejsce!

  girona

Z żalem opuszczaliśmy Gironę, ale cóż, to dopiero początek naszej przygody z Hiszpanią.
Chcąc odpocząć po trudach dotyczczasowej podróży kierujemy się na Costa Brava do Platja D'Aro. Tutaj jest areas de servicio para autocaravanas, z pełnym servisem i bezpłatne.
I stąd mały spacerek do przepięknej plaży, trochę podobnej do tej nad Bałtykiem, otoczonej hotelami i apartamentami.

costabrava1

costabrava2

Kolejny "przystanek" to BarcelonaCity Stop na Rambla Guipuscoa 163-185 (1.423889, 2.206762), (35€ z pełnym serwisem, toaletami i prysznicami, wifi). W pobliżu znajduje się stacja metra La Pau. Kupiliśmy praktyczny bilet T-10.
Placa de Catalunya, La Rambla, Barri Gotic, Mirador de Colon, port, Sagrada Familia...

barcelona

 W porcie spotykamy nasz ulubiony statek Club Med 2, który towarzyszył nam w Rydze, Talinie i Helsinkach.

  Z Barcelony ruszamy do Tarragony. Parkujemy kampera w pobliżu plaży, (41.113945, 1.266900), Zwiedzamy również dobrze zachowany rzymski amfiteatr.

tarragona

 Gdzieś po drodze "wjeżdżamy" na zachodnią pókulę!

   Nocleg tym razem znajdujemy w Onda na areas de servicio (oficjalny, bezpłatny, z pełnym serwisem), (39.96817, -0.27143).

onda


  Do następnego miejsca noclegowego musimy przemierzyć trochę kilometrów. Zatrzymujemy sie w Murcja, również na areas de servicio (oficjalny, bezpłatny, z pełnym serwisem), przy dużym centrum handlowym, (38.029369, -1.148090). Tym razem postanowiliśmy sprawdzić, co słychać w sklepach i zrobić podstawowe zakupy. 

murcia


  Dalsza trasa to góry i to wysokie (1200-1500 m npm), obsadzone mandarynkami, oliwkami i winoroślą lub o całkiem księżycowym dzikim wyglądzie. Pogoda dalej nam dopisuje, choć tutaj trochę się ochłodziło i wieje silny wiatr.

  Kolejny przystanek to Quadix (również areas de servicio - jw. Miejsce, jako jedyne podczas naszej eskapady, hałaśliwe!). "Miasto troglodytów" - bardzo interesujące miejsce, choćby ze względu na barrio cueves, czyli dzielnicę domów-jaskiń. Największą atrakcją tego miejsca są wykute w wapiennych skałach  jaskinie. Jest ich tutaj ponad 2 tysiące. Do dzisiaj mieszkają w nich całe rodziny. 
  Arco de San Torcuato (Drzwi San Torcuato) znajdują się tuż przed wejściem do parku Pedro Antonio de Alarcón w XVI wieku.

jaskinie

W nocy temperatura spada do 3,5 stopnia!

  Rano wyruszamy w dalszą podróż do Granady, wzdłuż ośnieżonych Sierra Nevada! Parkujemy prawie pod Alhambrą wśród drzewek mandarynkowych. Niestety Alhambra zatłoczona, o wejściu choćby do ogrodów należy zapomnieć! Wszystkie bilety zarezerwowane przez biura podróży. Spacerujemy więc tylko wzdłuż murów, w towarzystwie innych zawiedzionych turystów.

alhambra 2018

 Jedziemy więc dalej, w kierunku Gibraltaru.
Tym razem spotykamy się ze znajomymi, Toskanerem i jego partnerką, nad samym morzem (36.30954,-5.25982)  przy Playa Cala Sardina, obok San Diego. Z Toskanerem spotkaliśmy się już kilka lat wcześniej, podczas podróży po Włoszech.

Miejsce nad samym morzem, bezpłatne, ale i też bez serwisu.

Playa Cala Sardina

W następny dzień wyruszamy wspólnie do La Línea de la Concepción. Miejsce noclegu wybrał Toskaner ( 4 € nocleg, z możliwością opróżnienia "kota", bez możliwości skorzystania z wody, 36.30954,-5.25982). Stąd już kilka kroków na Gibraltar, który jest również jednym z naszych celów. 

Linea

 

Ciąg dalszy relacji z naszej podróży:  GIBRALTAR  

Odwiedza Nas

Odwiedza nas 8 gości oraz 0 użytkowników.

Odwiedziny

72614
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W tym miesiącu
Razem
29
69
392
1341
72614
Server Time: 2019-05-26