Mierzeja, Elbląg 2019

Mierzeja Wiślana, Elbląg, statkiem po trawie
sierpień, wrzesień 2019

   Po wyjeździe z Dębek, najpierw jedziemy po miód do znajomego pszczelarza (jak zwykle każdego roku!) i na kawę nad jezioro Żarnowieckie, do przystani Lubkowo. Potem obwodnica Trójmiasta , A7 i docieramy do miejscowości Drewnica, aby obejrzeć drewniany wiatrak "koźlak". Po drodze mijamy przepiękny dom podcieniowy. Dojazd do wiatraka całkiem przyswoity, natomiast okolica samego wiatraka .... no cóż: chaszcze i pokrzywy na 2 m wysokości! I tylko ścieżki wokół wydeptane oraz zaśmiecone. Kilka m2 do wykoszenia, tym bardziej, że najbliższa okolica jest bardzo zadbana.
  Później przejeżdżamy przez Jantar, d
alej Sztutowo, Kąty Rybackie, przekop Mierzeji Wiślanej i Krynica Morska. Jesteśmy na  tych terenach po raz pierwszy. Chcieliśmy zobaczyć Mierzeję jeszcze przed jej przekopaniem i utworzeniem kanału!

  Zatrzymujemy się w Krynicy Morskiej, odwiedzamy IT i otrzymujemy fajne materiały o Krynicy i okolicy. Zaglądamy do portu oraz przyglądamy się miejscu noclegowemu dla camperów zaproponowanemu przez pana w IT. Postanawiamy pojechać dalej, na "koniec Polski" do Piasków.
  W Piaskach jest o wiele spokojniej niż w Krynicy. Nocujemy na polu namiotowym "U Banacha".  Cisza, spokój, tutaj sezon wakacyjny się już prawie skończył. Przejście do morza przez przepiękną wydmę, plaża duża szeroka i czysta. Doskonałe miejsce do spacerów i jazdy na rowerze. Idąc do przejścia granicznego (Piaski wejście nr 1) docieramy do starej latarni. Po ok. 1 godz. docieramy lasem do pasa granicznego, rozmawiamy z pogranicznikami, przyglądamy się granicy z Rosją.
  Pogoda była wspaniala, mieliśmy ochotę zanurzyć się dla ochłody w Bałtyku, ale...zmienił się kierunek wiatru i przywiało dużo zielonego paskudztwa. Cały brzeg był pokryty kożuchem wodorostów i glonów. W drodze powrotnej zaglądamy na parking tuż przy morzu. Kilka kamperów, oprócz masy osobówek, znalazło tam swoje miejsce.
  Ostatni dzień pobytu w Piaskach przywitał nas deszczem, co spowodowało małą zmianę planów. Pojechaliśmy od razu do Stegn aby obejrzeć zabytkowy, przepiękny koścół.

Poniżej widok pola namiotowego z wydmy.

  piaski2019

 Elbląg - nasz kolejny cel.
 Camping w Elblągu jest fajnie usytuowany, blisko starówki, przystani z której wypływawająą statki, blisko sklepów. A przede wszystkim sam camping jest fantastyczny i tani! Wśród gości przeważają zagraniczni turyści, z Polaków jesteśmy tylko my! Po ekspresowym zagospodarowaniu się biegniemy do biura żeglugi, aby zarezerwować bilety na jutrzejszy rejs. Udało się, wypływamy rano, a po rejsie z Buczyńca wracamy do campera autobusem. Jest to dobra opcja, bo rejs trwa 4.5 godz. w jedną stronę! Przypominam, że podróżujemyz kotką, nie musiała więc zbyt długo siedzieć sama w samochodzie.
  Podróż statkiem po kanale bardzo fajna, pogodę mamy fantastyczną. Przepływając przez jezioro Druzno, które jest rezerwatem, obserwujemy ptaki i przyrodę. Aż trudno sobie wyobrazić, co tutaj dzieje się wiosną!!! Przechylnie i "wciąganie " statku na trawę robi wrażenie, zwłaszcza pierwsza pochylnia. W sumie zaliczamy 5 takich konstrukcji. Podczas rejsu otrzymujemy podstawowe informacje w trzech językach, a i obsługa statku też chętnie odpowiada na pytania.
  Po 4,5 godz. znajdujemy się w Buczyńcu, gdzie czeka na na powrotny autokar. Po pół godzinie jesteśmy już na campingu.
  Jesteśmy bardzo zadowoleni z rejsu! Połowa naszej załogi to byli obcokrajowcy, w tym również...Włosi. Dominowali Niemcy. 

 Poniżej statek na trawie w Buczyńcu.

buczyniec2019

 

  Z Elblągu następnego dnia wracamy już do domu. To jest koniec naszej letnej przgody!

A co w przyszłym roku w ramach zwiedzania "kawałka" Polski? Tego jeszcze nie wiemy! Możliwości jest wiele! Polska ma tyle pięknych zakątków!

Odwiedza Nas

Odwiedza nas 9 gości oraz 0 użytkowników.

Odwiedziny

117736
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W tym miesiącu
Razem
48
94
142
1962
117736
Server Time: 2020-02-24