Czeska Szwajcaria 2016

Czeska Szwajcaria - sierpień  2016

  Jest 16 sierpnia 2016 r. Wyruszamy w naszą kolejną, tym razem krótką, podróż. Naszym pierwszym celem jest pałac w Piotrowicach Nyskich, spotkanie z przyjaciółmi i nocleg. Następnie kierujemy się w kierunku Kłodzka, gdzie również spotykamy się z przyjaciółmi i nocujemy. O tej części podróży oddzielna notatka już wkrótce!

  Po krótkiej jeździe kamperkiem znajdujemy się po czeskiej stronie w Skalnim Mesto - Adrspach. Zostawiamy kotkę i kamperka na parkingu (100kc) i wchodzimy do "dziwnego" skalnego miasta (140kc wejście). Realizujemy tę najbardziej popularną trasę, która jest bardzo atrakcyjna. Mnóstwo ciekawych ścieżek, charakterystycznych i posiadających swoją historię skał, przejść, schodów. Oczywiście miejscami wspaniałych widoków. Czujemy się dosyć zmęczeni, tym bardziej, że temperatura powietrza jest dosyć wysoka, a pogoda wspaniała.

 

Jeszcze w tym samym dniu meldujemy się na kempingu w Mezni Louce, w parku Czeskiej Szwajcarii. Po drodze mijamy ciekawe miejscowości (Srbska Kamenice, Jetrzychowice) z domami drewnianymi malowanymi w paski (zarówno poprzeczne jak i podłużne). 
Mezni Louka jest dobrą bazą wypadową w kierunku Pravcickiej Brany i ścieżek z przeprawami łódką na rzece Kamenice. Miejsce dosyć urocze, choć raczej małe. Sanitariaty czyste, choć w pewnej odległości. Spotykamy sie z dużą sympatią Czechów, którzy stanowią zdecydowaną mniejszość. Na campingu całe międzynarodowe "towarzystwo", łącznie z Włochami.
W pierwszej kolejności wędrujemy do miejscowości Mezna i kierujemy się do souteski Divoka (po nieskonczonej ilości schodów w dół). Droga spacerowa wspaniała, widoki rewelacyjne, pogoda nam dopisała. W końcu dochodzimy do przystani, gdzie przeprawiamy się łódką. Do Mezni Louki wracamy niebieskim szlakiem.
W następny dzień zdobywamy Pravcicką Branę, wędrując wśród skał czerwonym szlakiem. Niesamowite wrażenia! Zdjęcia nie oddają pełnej rzeczywistości.

Z tego miejsca można jeszcze "robić" jeszcze wiele innych tras, ale nam zaczyna dokuczać przeziębienie (które zabraliśmy ze sobą z domu!).

W drodze do Drezna zwiedzamy Decin. Szukamy tutaj tradycyjnego dania czeskiego (wiprzo-knedlo-zeli), co nie jest takie proste oraz....apteki.

Odwiedza Nas

Odwiedza nas 7 gości oraz 0 użytkowników.

Odwiedziny

111488
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W tym miesiącu
Razem
84
80
413
1194
111488
Server Time: 2019-12-12